....Mordercze trzy dni...
Od 07.00 do 15.00 w pracy, po pracy odbiór Mikołaja ze szkoły, bliźniaków z przedszkola, powrót do domu, odrabianie lekcji z Mikołajem, kładzenie dzieci spać, króciutki sen (2-3 godziny) by w nocy robić kolejną karteczkę...
Jestem wykończona, dzisiaj planuję przespać caaaaałą noc.
Nawet nie wiem, czy dam radę za chwilę przeczytać dzieciom bajkę na dobranoc... Oczywiście zacznę czytać, ale czy nie zasnę w trakcie - nie gwarantuję...
Oto karteczka z dzisiejszej nocy...
Skromna, tradycyjna, inna niż to było zamierzone....
Prosta. Elegancka troszkę... Męska. Na 75 urodziny.
Znów są kiepskie zdjęcia, robione w sztucznym świetle, a na żywo karteczka naprawdę fajnie się prezentuje.











