Nataniel urodził się z (jak to nazywa Jego mama) gratisem, czyli dodatkowym chromosomem w każdej komórce...
Nataniel jest synkiem koleżanki mojej internetowej znajomej, jest więc kolegą Antosi, której zdjęcie i link do informacji o Niej, o Jej chorobie możecie znaleźć także na pasku bocznym mojego bloga:)
Nataniel jest synkiem koleżanki mojej internetowej znajomej, jest więc kolegą Antosi, której zdjęcie i link do informacji o Niej, o Jej chorobie możecie znaleźć także na pasku bocznym mojego bloga:)
Nataniel jest wesołym chłopcem, pomimo obciążenia wieloma schorzeniami: zespołem Downa, niedoczynnością tarczycy, wadą serca, obustronnym niedosłuchem, wiotkością mięśni...
Więcej możecie przeczytać TUTAJ i na BLOGU, który o Natanielu prowadzi Sylwia, mama tego przystojniaka:)
Na prośbę Sylwii zrobiłam 10 karteczek z Natanielkiem, które miały być symbolicznym podziękowaniem za wpłaty, jakie wpłynęły na konto Nataniela.
O tych karteczkach zaczęłyśmy rozmawiać chyba latem, ale jakoś nie mogłam się za nie zabrać... Aż w końcu Sylwia mnie zmotywowała, stwierdziła bowiem, że chciałaby te karteczki wysłać z życzeniami bożonarodzeniowymi.
Więc znów przyparta do muru (hihihiihi, to najlepszy chyba sposób by mnie zagonić do pracy) spięłam się i w dwa dni powstały te oto karteczki:)
Dzisiaj je wysłałam, mam nadzieję, że rozesłane przez Sylwię karteczki dotrą do wybranych przez Sylwię osób jeszcze przed świętami.
Karteczki są prezentem, od tak uroczego aniołka jakim jest Nataniel nie mogłabym wziąć nawet złamanego grosza. To taki mój mały wkład w wywołanie uśmiechu na twarzy tego dzielnego maluszka:)
Oj troszkę nad nimi posiedziałam, zwłaszcza nad prezencikami, bo przewiązać 41 małych kwadracików i prostokątów z zawiązaniem na nich kokardek włącznie wiotkimi cieniutkimi złotymi nitkami nie należało do łatwych i ekspresowych działań (ponad połowa czasu spędzona przy tworzeniu tych kartek, to czas poświęcony wiązaniu tych "prezentów").
Niebieskie tło karteczek pięknie się mieni, ponieważ spryskałam je śliczną turkusowo-morską mgiełką, czego niestety, na zdjęciach nie widać:
Niebieskie tło karteczek pięknie się mieni, ponieważ spryskałam je śliczną turkusowo-morską mgiełką, czego niestety, na zdjęciach nie widać:
Jeszcze raz zachęcam Was do bliższego poznania Nataniela, czy to na stronie Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" czy na wspomnianym wcześniej BLOGu, który prowadzi Sylwia.
Grudzień zaraz się skończy i znów będziemy się zastanawiać komu przekazać 1% z rocznych rozliczeń podatkowych, więc może jeżeli poznacie historię Nataniela zechcecie wspomóc Jego rehabilitację:):):)
Grudzień zaraz się skończy i znów będziemy się zastanawiać komu przekazać 1% z rocznych rozliczeń podatkowych, więc może jeżeli poznacie historię Nataniela zechcecie wspomóc Jego rehabilitację:):):)
A teraz serdecznie zapraszam do obejrzenia Natanielowych karteczek:)
Tak więc kolejna zaległość została opanowana, to teraz czas zająć się masą solną...
A karteczki zgłaszam na Wyzwanie Świątecznie na blogu Digi Scrap, to będzie moje drugie zgłoszenie na to wyzwanie:):):)







