Miałam w tym poście pokazać szydełkowy komplet od Trilli, ale niestety, pogoda uniemożliwia mi zrobienie kompletowi zdjęć, więc dzisiaj będzie o czym innym...
W noc z wtorku na dzisiaj nie spałam.
Koleżanki z pracy poprosiły mnie oz robienie: jedna zapiśnika; druga kartki na dzień Taty...
Oto moje nocne poczynania:):):)
Zarówno pamiętnik jaki i karteczka bardzo mi się podobają, zdjęcia nie oddają ich prawdziwego uroku...
Oto karteczka...
Na zdjęciu jest Kasia, jedna z koleżanek a w jej towarzystwie zobaczyć możecie śliczne drobniutkie rybki (tato Kasi jest zapalonym wędkarzem), które zakupiłam w beads :):):)
A tu Zapiśnik...
Druga Kasia, również moja koleżanka, poprosiła mnie o zrobienie zapiśnika, mającego być prezentem dla koleżanki córki Kasi z wymiany polsko-niemieckiej (między szkołą z Ostródy a Osterode am Harz)...
Miriam jest nastolatką, gra na wiolonczeli (jeżeli dobrze pamiętała Kasia), gra na tyle dobrze, że występuje na koncertach wraz z orkiestrą. Stąd na zapiśniku papiery z nutami oraz metalowy klucz wiolinowy.
Miriam jest nastolatką, gra na wiolonczeli (jeżeli dobrze pamiętała Kasia), gra na tyle dobrze, że występuje na koncertach wraz z orkiestrą. Stąd na zapiśniku papiery z nutami oraz metalowy klucz wiolinowy.
Szkoda, że tak trudno było sfotografować ten pamiętnik... Na żywo jest naprawdę zjawiskowy...







