W końcu zdecydowałam się wypróbować promerkery, które ponad miesiąc temu zakupiłam...
Hihihihihihihi.... Jak widać, pokolorowałam stempelek, ale bez szaleństw...
Pomimo obejrzenia dwóch poglądowych filmików nie przełamałam się, żeby spróbować pocieniować stempelek tej prześlicznej Małej Księżniczki (a raczej Królewny)...
Nie potrafię, nie mam wiedzy a co się z tym wiąże nie mam umiejętności... Muszę je zdobyć...
Nie potrafię, nie mam wiedzy a co się z tym wiąże nie mam umiejętności... Muszę je zdobyć...
Ale i tak nie jest źle... W końcu "pierwsze lody" zostały przełamane teraz tylko trzeba będzie ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... Aha, i dokupić kolejne kolory tych markerów, przydałoby się jeszcze "parę kolorków":):):)
Pokolorowany promarkerami stempelek zamieszkał na notatniku, który powędruje na aukcję na rzecz Basi z Miastka cierpiącej na chorobę Battena (nazwa choroby to jednocześnie link przekierowujący do strony z informacjami na temat tej rzadkiej choroby).
Ola z bloga Aleksandra scrap zorganizowała zbiórkę przedmiotów rękodzielniczych na tę aukcję. Chciałabym i ja choć poprzez dostarczenie fanta do zlicytowania przyczynić się do wzrostu kwoty zbiórki pieniążków dla Basi.
Dlatego też mam nadzieję, że...
na koncercie charytatywnym mającym się odbyć 29 września o godzinie 16tej w Miejsko Gminnym Ośrodku Kultury w Miasku...
znajdzie się ktoś chętny chcący wydać "kilka złotych" na notatnik przeze mnie ozdobiony by w ten sposób dołożyć swoją cegiełkę w zbiórce funduszy na pomoc w leczeniu i rehabilitacji Basi...
na koncercie charytatywnym mającym się odbyć 29 września o godzinie 16tej w Miejsko Gminnym Ośrodku Kultury w Miasku...
znajdzie się ktoś chętny chcący wydać "kilka złotych" na notatnik przeze mnie ozdobiony by w ten sposób dołożyć swoją cegiełkę w zbiórce funduszy na pomoc w leczeniu i rehabilitacji Basi...
P.s.
Nie dodałam, że koronę i gwiazdki potraktowałam klejem, złotym pudrem do embosingu oraz nagrzewnivcą, dzięki czemu i gwiazdki i korona ślicznie się mienią:):):)











