Turkusy niespodziewanie mną zawładnęły... I wcale nie jest to mój ulubiony kolor...
Jakoś tak się ostatnio działo, że gdy zamawiałam półfabrykaty do biżuterii, to te turkusowe kamyki bardzo zachęcająco się do mnie uśmiechały:):):)
Co prawda dawno je zamawiałam, ale w te wakacje właśnie z tymi kolorami najwięcej kolczyków zrobiłam...
A tak w ogóle, to mam dół kolczykowy... elementów do ich tworzenia brak (bo kasy na nie brak), weny w związku z tym brak...
Może w jesiennych dniach coś się zmieni, w końcu jam jesienią rodzona jest:):):)





