Jakieś psotne Elfiki podgryzają i podkradają z naszej choinki ciasteczka...
Nasza choinka...
Nasza choinka także w tym roku jest bez bombek, bez tych klasycznych bombek, w zdecydowanej większości przystrojona jest ręcznie wykonanymi ozdobami...
Od zeszłego roku tak jak zapowiadałam już rok temu, nasza choinka wzbogaciła się o kolejne ręczne robótki:):):)
Po pierwsze, o śliczne Mazmikowe makramowe czerwone serducha (które dołączyły do ślicznych mazmikowych białych makramowych aniołków):
...oraz niespodziewaną decoupage'ową mazmikową gwiazdeczkę:):):)
Po drugie, o cudne lniane serduszka Peninii.
Po trzecie, oczywiście o absolutnie zjawiskowe Olentowe szydełkowe bombki...
I po czwarte o śliczną zawieszkę od Moniki z Ulotnych Chwil:):):)
Dziękuję Wam wszystkim, że zechciałyście przygotować dla nas te ozdoby, dzięki którym nasze świąteczne drzewko znów jest piękniejsze, nie przeszkadza mi w nim nawet to, że jest niskie (mierzy jakieś 160 cm, a zawsze mieliśmy tylko takie wysokie pod sam sufit...).
I strasznie żałuję, że nie umiem robić zdjęć żeby pokazać Wam je w całej krasie...
Większość moich fotek jest kiepska, ale wydaje mi się, że jednak można na nich dostrzec magię naszej choinki.
Popatrzcie więc, myślę że kilku osobom może się ona spodobać:):):)
Będę chciała w najbliższym czasie pochwalić się Wam jeszcze karteczkami świątecznymi jakie od Was dostałam oraz innymi prezentami, za które już dzisiaj po raz kolejny dziękuję:):):)
A na najbliższe dni miłych przygotowań do Sylwestrowych zabaw życzę:):):)
Ja, jako że już "staruszka" ze mnie tradycyjnie wolę spędzić tę "ostatnią noc w roku" w domu:):):)





















