Miałam ostatnie trzy pary srebrnych bigli, kilka srebrnych kuleczek, biały koral, sieczkę jak się nie mylę ametystów, srebrnych szpilek kilka też się znalazło, perły i kryształki Swarovskiego (w rzeczywistości nie są w tak intensywnym miodowym kolorze) i z tej mieszanki powstały takie tam zwyklaczki...
Wystawię je na licytację na blogu Damiana, może komuś się spodobają i je na użytek własny zlicytuje robiąc tym samym dobry uczynek względem bliźniego swego:):):)
A zmieniając temat, jesień jeszcze nie do końca u nas zapanowała, jeszcze na spacerze można spotkać wesołe pszczółki posilające się nektarem z kwiatków:):):)





