Głównie dlatego, że nie bardzo lubię ten format kartek a innej bazy z kopertą w tym samym kolorze nie posiadam...
Ironia tej sytuacji jest taka, że takich baz z kopertami posiadam sztuk 48 więc niezłe wyzwania przede mną (hehehehhe... tak się zamówiło więc się tak teraz ma).
Poza tym robiąc tę karteczkę zrobiłam kila błędów, ale ich nie wymienię, po co siebie i Was zadręczać.
Moja ogólna ocena kartki jest powiedzmy zadowalająca i nie przemawia przeze mnie żadna kokieteria, jedynie trzeźwa ocena własnej pracy.
Najzwyczajniej w świecie wolę pracować na bazach o formacie 1/2 kartki A4 (niestety, ładnie "skrojonych" kopert do takiego formatu nie posiadam).
Ale nie myślcie, że jestem dla siebie aż tak bardzo surowa...
Jest w tej karteczce coś co mi się bardzo podoba, np. to, że wykorzystałam w niej dwie kalki techniczne z różnymi nadrukami a także to, że pomiędzy nie włożyłam gazę zafarbowaną w kawie (uwielbiam gazę...) .
I właśnie dzięki specyficznym właściwościom kalki technicznej uzyskałam fajny efekt: przez kalkę prześwituje gaza, gdy się przypatrzycie zobaczycie nawet jej (tkacką) strukturę:):):)
A przede mną następne wyzwanie...
Jest zapotrzebowanie na moje kolczyki... Będą ze srebra.Oczywiście tradycyjnie będą to jednoszpilkowce... Jako, że posiadałam niedobór przede wszystkim wśród srebrnych bigli i srebrnych przekładek zakupiłam garstkę srebrnych biżuteryjnych przydasi oraz kilka kamyków i kryształków...



































